poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Łapać motyle ...


Nie pisze bo szczerze mówiąc nie umiem,nie potrafię opisać tego co we mnie siedzi. Na pozór, jest fantastycznie, piękna pogoda sprawia, że chce się żyć .Myślę, że każdy to odczuwa w jakimś stopniu, ja również. Tylko martwi mnie to, że nie mam z kim cieszyć się tą wiosną. Ostatnio jedynymi osobami w którymi gdziekolwiek wychodzę są moi rodzice. Jestem szczęśliwa, że ich mam, aż boję się pomyśleć co byłoby gdyby ich także zabrakło. Moje życie bez P stało się strasznie monotonne, bardzo mi Go brakuje. Teraz już nie wystarczy jeden telefon, aby wszystkie smutki znikły. Ostatnio bardzo często łapię się na tym, że myślę o tym co byłoby gdyby …gdybym postąpiła inaczej…co robiłabym w tym momencie, gdyby wszystko było na swoim miejscu. Nie sądzę, że spędzałabym popołudnia w domu . Zbyt dużo pochopnych decyzji, w takich sytuacjach prędzej czy później wszystko wymyka się spod kontroli i przestajemy mieć wpływ na to co się dzieje. A wiecie co jest najgorsze ? Reakcje tych wszystkich ludzi,  gdy dowiadują się, że wszystko się rozpadło i to na moje własne życzenie. Niemożliwe, że tak się to skończyło , przecież byliśmy nierozłączni , a jednak…a życie leci dalej i nawet nie stara się na mnie poczekać.