poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Łapać motyle ...


Nie pisze bo szczerze mówiąc nie umiem,nie potrafię opisać tego co we mnie siedzi. Na pozór, jest fantastycznie, piękna pogoda sprawia, że chce się żyć .Myślę, że każdy to odczuwa w jakimś stopniu, ja również. Tylko martwi mnie to, że nie mam z kim cieszyć się tą wiosną. Ostatnio jedynymi osobami w którymi gdziekolwiek wychodzę są moi rodzice. Jestem szczęśliwa, że ich mam, aż boję się pomyśleć co byłoby gdyby ich także zabrakło. Moje życie bez P stało się strasznie monotonne, bardzo mi Go brakuje. Teraz już nie wystarczy jeden telefon, aby wszystkie smutki znikły. Ostatnio bardzo często łapię się na tym, że myślę o tym co byłoby gdyby …gdybym postąpiła inaczej…co robiłabym w tym momencie, gdyby wszystko było na swoim miejscu. Nie sądzę, że spędzałabym popołudnia w domu . Zbyt dużo pochopnych decyzji, w takich sytuacjach prędzej czy później wszystko wymyka się spod kontroli i przestajemy mieć wpływ na to co się dzieje. A wiecie co jest najgorsze ? Reakcje tych wszystkich ludzi,  gdy dowiadują się, że wszystko się rozpadło i to na moje własne życzenie. Niemożliwe, że tak się to skończyło , przecież byliśmy nierozłączni , a jednak…a życie leci dalej i nawet nie stara się na mnie poczekać.


7 komentarzy:

  1. P.to Twój przyjaciel czy chłopak?
    Wszystko się ułoży,fajnie gdybyś miała przyjaciółkę od serca.
    Co do sukienki ,to jeśli masz sprecyzowany pomysł na kreację ,nie będziesz musiała wielu przymierzać.Och,ja bym wiele dała za to by móc założyć sukienkę,oj wiele.To nieosiągalne marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Był moim chłopakiem ale również jedynym prawdziwym przyjacielem. A co do sukienki, to chyba jestem zbyt wymyślna więc zdecydowałam sama zaprojektować kreacje i zlecić uszycie jej. Jeszcze założysz piękną sukienkę i nie mów kochana, że to nieosiągalne. Marzenia są po to aby je spełniać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze bedzie tak,ze bedziesz miala wahania co do slusznosci..poniewaz cala egzystencja czlowieka nie jest oparta na pewnosci..To tylko my staramy sie,by bylo cos pewnego..w tym co robimy..
    Natalia, twe mysli sa takie jak moje..a nie jestes moja siosta, co nie?
    Naucz sie żyć z poczuciem, ze nic nie jest dane raz na zawsze..Miranda

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, nic nie trwa wiecznie. Z tym, że czasami sami psujemy to swoje trwające szczęście i sprawiamy, że się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  5. a tak, zgadza sie...
    Ale wiesz co? nie ma sie co zamartwiac, bo tak prawde mowiąc nie wiesz,czy czemus nie umknęłaś. Wyjscie z danej sytuacji moze pokazac,ze mialas farta, bo co innego cie ominęłó
    miranda

    OdpowiedzUsuń
  6. I to właśnie wmawiam sobie przez cały czas, że uniknęłam innych przykrości, które wkrótce by mnie spotkały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Natalia, jeszcz wiele innych rzeczy nawet przykrych cie spotka w zyciu ale tez i cudownych.Nikt nie obiecywal,ze bedzie sprawiedliwie..coz poradzic..trzymaj sie..miranda

    OdpowiedzUsuń