Nie pisze bo szczerze mówiąc nie umiem,nie potrafię opisać tego co we mnie siedzi. Na pozór, jest fantastycznie, piękna pogoda sprawia, że
chce się żyć .Myślę, że każdy to odczuwa w jakimś stopniu, ja również. Tylko
martwi mnie to, że nie mam z kim cieszyć się tą wiosną. Ostatnio jedynymi
osobami w którymi gdziekolwiek wychodzę są moi rodzice. Jestem szczęśliwa, że
ich mam, aż boję się pomyśleć co byłoby gdyby ich także zabrakło. Moje życie
bez P stało się strasznie monotonne, bardzo mi Go brakuje. Teraz już nie
wystarczy jeden telefon, aby wszystkie smutki znikły. Ostatnio bardzo często
łapię się na tym, że myślę o tym co byłoby gdyby …gdybym postąpiła inaczej…co
robiłabym w tym momencie, gdyby wszystko było na swoim miejscu. Nie sądzę, że
spędzałabym popołudnia w domu . Zbyt dużo pochopnych decyzji, w takich
sytuacjach prędzej czy później wszystko wymyka się spod kontroli i przestajemy mieć
wpływ na to co się dzieje. A wiecie co jest najgorsze ? Reakcje tych wszystkich
ludzi, gdy dowiadują się, że wszystko
się rozpadło i to na moje własne życzenie. Niemożliwe, że tak się to skończyło
, przecież byliśmy nierozłączni , a jednak…a życie leci dalej i nawet nie
stara się na mnie poczekać.
P.to Twój przyjaciel czy chłopak?
OdpowiedzUsuńWszystko się ułoży,fajnie gdybyś miała przyjaciółkę od serca.
Co do sukienki ,to jeśli masz sprecyzowany pomysł na kreację ,nie będziesz musiała wielu przymierzać.Och,ja bym wiele dała za to by móc założyć sukienkę,oj wiele.To nieosiągalne marzenie.
Był moim chłopakiem ale również jedynym prawdziwym przyjacielem. A co do sukienki, to chyba jestem zbyt wymyślna więc zdecydowałam sama zaprojektować kreacje i zlecić uszycie jej. Jeszcze założysz piękną sukienkę i nie mów kochana, że to nieosiągalne. Marzenia są po to aby je spełniać.
OdpowiedzUsuńZawsze bedzie tak,ze bedziesz miala wahania co do slusznosci..poniewaz cala egzystencja czlowieka nie jest oparta na pewnosci..To tylko my staramy sie,by bylo cos pewnego..w tym co robimy..
OdpowiedzUsuńNatalia, twe mysli sa takie jak moje..a nie jestes moja siosta, co nie?
Naucz sie żyć z poczuciem, ze nic nie jest dane raz na zawsze..Miranda
To prawda, nic nie trwa wiecznie. Z tym, że czasami sami psujemy to swoje trwające szczęście i sprawiamy, że się kończy.
OdpowiedzUsuńa tak, zgadza sie...
OdpowiedzUsuńAle wiesz co? nie ma sie co zamartwiac, bo tak prawde mowiąc nie wiesz,czy czemus nie umknęłaś. Wyjscie z danej sytuacji moze pokazac,ze mialas farta, bo co innego cie ominęłó
miranda
I to właśnie wmawiam sobie przez cały czas, że uniknęłam innych przykrości, które wkrótce by mnie spotkały :)
OdpowiedzUsuńNatalia, jeszcz wiele innych rzeczy nawet przykrych cie spotka w zyciu ale tez i cudownych.Nikt nie obiecywal,ze bedzie sprawiedliwie..coz poradzic..trzymaj sie..miranda
OdpowiedzUsuń