poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Ostatnie dni utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie posiadam niczego, co nie byłoby tylko moje. Pewien pan mi powiedział : "Pamiętaj, że jestem starszy, 4 lata do nadal więcej niż 20% Twojego życia". Kto z Was przeprowadza takie kalkulacje ? Być może wiek to tylko liczby, niekoniecznie równa się z doświadczenie życiowym. Równie dobrze można przeżyć 4 lata w totalnej bezczynności, nie robić nic wartościowego ze swoim życiem i zmarnować te 20% , wtedy stoimy w martwym punkcie, jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu co ludzie parę lat młodsi. Z tym, że oni mają jeszcze do dyspozycji te 4 lata, które nam uciekły. Racja, czasami przez rok można przeżyć więcej i zdobyć więcej mądrości życiowej niż w ciągu poprzednich 10 lat. Myślę, że na tym własnie polega życie. Ale co jest istotne ? Nie nazywajmy siebie ludźmi bardziej dojrzałymi, czy doświadczonymi od innych przez wzgląd na wiek czy trudną sytuację z którą przez całe życie się mierzymy. Pamiętajmy, że nie wiemy co przeżyła ta druga osoba, dla każdego człowieka co innego wywoła nagłe olśnienie i przejrzenie na oczy, iż czasami warto byłoby się zachować w sposób bardziej dojrzały. Jednym wystarczy jedno wydarzenie, innym nawet seria tragicznych wydarzeń nie zmieni sposobu myślenia. Cokolwiek mówimy, nasz rozmówca nie wie co przeżyliśmy, my natomiast nie wiemy co przeżył on, być może przeżył o 20% więcej, być może wyciągnął z tego wnioski, być może nie. Ale nigdy, nawet jeśli jesteś osobą 100-procentowo empatyczną, nie jesteś w stanie postawić się w punkcie w którym stoi Twój rozmówca, dopóki sam tego nie przeżyjesz. Nie wiesz w jaki sposób on się czuję, nawet jeśli uważasz, że przeżyłeś coś dużo gorszego.
Depresja ? Każda różni się od innych, powodem, sposobem odczuwania. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak dużą rolę odgrywają w nas wspomnienia, których nigdy z nikim nie przepracowaliśmy. Leki pomagają uśmierzyć ból, jednak nie leczą zaburzeń psychicznych, rozmowa stanowi kluczową rolę. Wczoraj zdradziłam tajemnicę, którą kryłam w sobie od 3 lat. Dlaczego? Przez wstyd, który niekoniecznie należał do mnie. Niestety mam w zwyczaju wstydzić się za ludzi, których kocham. Jakie jest moje aktualne zadanie ? Przepracować to wydarzenie, które jest powodem wszystkich moich późniejszych kłopotów. Rozpoczynamy terapie i pracę nad sobą !

A teraz maltretujemy barki prądami i laserem ! ;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz