Zimno, a jednak pomimo wszystko
spokojnie. Generalnie nie lubię zimy. Myślę, że to przez moją
chorobę, w czasie zimy moje ruchy są nieco bardziej ograniczone i
większość czasu spędzam w domu. Ostatnio w ogóle nie robię
zdjęć, martwi mnie to. Zimowe zdjęcia pewnie wyszłyby bardzo
ładnie, ale jakoś nie potrafię nikogo namówić aby ze mną
poszedł, wszyscy ciągle są zajęci. Mam nadzieję, że przez
święta znajdę kogoś chętnego. No właśnie, święta.
Czujecie,że nadchodzą? Ja nie potrafię się już doczekać przerwy
świątecznej, chwili odpoczynku z bliskimi, muszę odetchnąć od
tych wszystkich obowiązków. Z panem P ostatnio widuję się tylko
na parę godzin w weekendy więc też bardzo brakuje mi czasu
spędzonego z nim. Ciągle się mijamy, mam nadzieję, że w nowym
roku będzie lepiej.
Podobno się zmieniłam, zdecydowanie na plus. Odizolowałam się od pewnej osoby,
przyjaciółmi to my na pewno nie zostaniemy. Jest mi lżej na sercu
i powiedzmy,że zaczynam się bardziej doceniać. Zawiodłam się już
tyle razy, że chyba nabrałam dystansu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz