W lutym wyjazd do szpitala na oddział rehabilitacyjny. Żyję nadzieją, że znów spotkam tylu fantastycznych ludzi oraz poprawię swój stan psychiczny. W końcu będę miała czas na pogrążenie się w lekturze, bo z tym to dość mocno jestem po tyłach. Mam plan spotkać się z Panem K i nareszcie porozmawiać z nim o sprawach niełatwych dla mnie. Nie ma co, stęskniłam się za widokiem tego jedynego najlepszego przyjaciela.
piątek, 4 stycznia 2013
Mam naprawdę trudny charakter, sama nie wiem czego chcę, a wymagam tego od innych. Upajam się piosenkami Janusza Radka, który wmawia mi, że jestem piękna. Emocje jak zwykle biorą górę nad wszystkim. Przeżywam, stres nie pozwala mi oddychać. Dlaczego potykam się o byle przeszkodę? Gdzie podziały się moje siły do działania? Z każdej strony wpadam na lęk, to staje się nie do zniesienia. Dajcie mi opanowanie w całym tym chaosie. Potrzebuję ludzi, przystani do której mogę się udać. Ależ ze mnie pesymistka, czy zawsze taka byłam ?
W lutym wyjazd do szpitala na oddział rehabilitacyjny. Żyję nadzieją, że znów spotkam tylu fantastycznych ludzi oraz poprawię swój stan psychiczny. W końcu będę miała czas na pogrążenie się w lekturze, bo z tym to dość mocno jestem po tyłach. Mam plan spotkać się z Panem K i nareszcie porozmawiać z nim o sprawach niełatwych dla mnie. Nie ma co, stęskniłam się za widokiem tego jedynego najlepszego przyjaciela.
W lutym wyjazd do szpitala na oddział rehabilitacyjny. Żyję nadzieją, że znów spotkam tylu fantastycznych ludzi oraz poprawię swój stan psychiczny. W końcu będę miała czas na pogrążenie się w lekturze, bo z tym to dość mocno jestem po tyłach. Mam plan spotkać się z Panem K i nareszcie porozmawiać z nim o sprawach niełatwych dla mnie. Nie ma co, stęskniłam się za widokiem tego jedynego najlepszego przyjaciela.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Może można winić za te nasze pogubienie koniec i początek roku? Moje ostatnie 2 tyg były bardzo trudne,nadal nie jest w 100% super.W głowie mam chaos a w sercu niepokój. Dziś obejrzałam film ,który dostalam w ubiegłym roku pod choinkę.Chyba to nie zbieg okoliczności ,że wlaśnie dziś,właśnie teraz go obejrzałam.Bardzo dobrze wiem co bohaterka filmu przeżywała . Nie wiem czy oglądaalaś ,,Jedż módl się i kochaj'' .Jeśli nie ,polecam Ci go. My w prawdzie nie możemy ruszyć w podróż,ale możemy choć spróbować wyciszyć umysł...
OdpowiedzUsuńA jeśli kiedyś miałabyś ochotę z kimś popisać ,to mój meil znajdziesz po prawej stronie mojego bloga.
Pozdrawiam serdecznie.
http://warszawa.menelgame.pl/change_please/8450340/
OdpowiedzUsuńŚwietny blog, bardzo mi się podoba! Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńdziękuje ;)
Usuń