Męczą mnie koszmary i to niezwykłe, te są dużo bardziej przerażające. Budzę się z krzykiem i zapłakaną poduszką, są takie realne. Czy sny mają jakiś wpływ na nasze życie? Czy ludzie w ogóle mają czas aby zastanowić się nad tym o czym śnią? Cóż, owijam w bawełnę, zaczynam mówić o innych,a przecież tutaj chodzi o mnie. Ostatnio mam wrażenie, że moje życie jest jednym wielkim snem z którego nie potrafię się wybudzić. Ktoś sprawił mi ogromną przykrość, najprawdopodobniej świadomie. A ja znów się nie broniłam. Dlaczego? Winie się za to i co mi z tego ? Dlaczego wszystko biorę tak bardzo do siebie ? Dlaczego nie potrafię zapanować nad łzami? Dlaczego jest mi wstyd za coś czego nie zrobiłam ?!
Czuję się samotna, nic nowego. I znów obiecuję sobie, że nigdy więcej się nie przywiąże. Nie ma co, mam pecha do przyjaciół. Czy prawdziwi przyjaciele w ogóle istnieją? I po co ludzie się tak ranią? Chyba nie jestem stworzona do przyjaźni.
Możecie uważać, że cechuję się dużo zmiennością nastrojów, ale ja zaczynam się bać. Znów zaczynam bać się ludzi, a to do niczego dobrego nie prowadzi.
Nikt nie obdarzył mnie kojącą rozmową, a ja nie mam odwagi o to prosić.
Coś czuję,że kolejny raz moje urodziny okażą się złem koniecznym.Zamiast tych wszystkich prezentów poproszę takiego jednego prawdziwego przyjaciela ...
Myślę,że sny nie mają wpływu na nasze życie,a nasze życie ma wpływ na sny.Jeśli stresujesz się,czymś martwisz,zadręczasz się to odzwierciedla się to w snach.
OdpowiedzUsuńJa też mam tak,że nie bronię się gdy ktoś mnie rani.Czemu? Może chcę uniknąć sporów.W głębi duszy myślę,że nie zostanę zrozumiana i w końcowym efekcie nie będę cierpień tylko ja ,ale i ta druga osoba. Może w niektórych aspektach masz podobnie...Jak ja Cię dobrze rozumiem...
Czy przyjażń prawdziwa istnieje? Istnieje,choć w przyjażni są i trudne dni.
Nie bój się ludzi,bo tam gdzieś jest ktoś kto czeka na Twoją przyjażń.
Ściskam Cię mocno ,będzie dobrze. :))
Dziękuję, ja też wciąż liczę, że kiedyś sie wszystko ułoży.Muszę tylko kolejny raz się pozbierać.Przejechałam się wiele razy na ludziach, w trudnym momencie mojego życia zostawili mnie wszyscy których uważałam za swoich przyjaciół. Może po prostu jestem za mało ostrożna, zbyt naiwna.
UsuńA może oni zbyt słabi...Twój chłopak jest przy Tobie,masz w nim prawdziewgo przyjaciela.
OdpowiedzUsuń